
29.11.2024
Michael po pięciu latach nie ucieka przed dodatkowa osobą na wybiegu – KaroKaro Fotografia Karolina Smołka nie jest mu zupełnie obca, to opiekun adopcyjny Michaela. Jak widać najważniejszą postacią jest Joanna Prudlak która na takiego psitulasa pracowała całe pięć lat! My wiemy że takie niewiele to ogromna rzecz.
Michael w swoim hoteliku czuje się dobrze, czuje się jak w domu to tylko albo aż tyle. I nigdy nie musieliśmy się martwić o jego zdrowie ale cóż i temu niestety przyszedł kres
psijaciel pokazał że coś go boli i tego samego dnia wykonano diagnostykę, okazuje się że ma spondylozę
zrośnięte kilka kręgów – dostał leki przeciwbólowe i zakaz psich wyskoków
Dlaczego to kolejny kandydat do librelli? Ponieważ jedyny problem zdrowotny prócz niedoczynności tarczycy jaki ma Michael to słaba wątroba, to z tego powodu należy maksymalnie ograniczyć ilość leków a zadbać o jakość. My wiemy że Michael zasługuje na wszystko co najlepsze
jak wiecie w ostatnich dniach dostaliśmy od woskiknot darowiznę dlatego o pierwsze dawki leku nie musimy się martwić, każdy kto nas śledzi i widzi jak wiele mamy podopiecznych i wydatków a chciałby wesprzeć Michaela może wrzucić złotówki na hotelik ortopedyczne legowisko, lek na wątrobę lub kolejne dawki librelli zostanie obdarowany dozgonną wdzięcznością ![]()



20.07.2023
Michael jest bardzo kochanym psem. Zmienil się i zrobił ogromne postępy. To nie jest już dziki pies, który do nas przyjechał. Oczywiście nie jest to pies który cieszy się na widok człowieka czy tryska radością jak ma iść na spacer, ale zmiana jest OGROMNA. Misiu potrzebuje spokoju i schematu codziennego. Wtedy czuje się bezpiecznie. Uwielbia towarzystwo innych psów. Świetnie odnalazłby się w domku gdzieś na wsi. U człowieka, który zrozumie jego potrzeby. Nie będzie oczekiwal przytulania. Do nas ma ogromne zaufanie. Widać, że chce kontaktu z naszej strony. Ucieka i zaprasza do zabawy (choć bardzo nieśmiało). Ostatnio ukradl mi klapka ![]()
![]()
Rozmawia do nas przez płot, kula się w trawie … jest szczesliwy. Uwielbiam go obserwować i dawać mu rano buziaki w fafle. W lecznicy zachowuje się bardzo dobrze. Ufa nam na tyle, że podąża za nami. Niestety każda nowa osoba, drobna zmiana wywołuje strach. Panicznie boi się samochodu.
Adopcja Michaela to wyzwanie ale wierzymy, że znajdzie się dobra dusz, która go pokocha.
To nie on zawinił a człowiek, który go skrzywdził.
20.11.2020
Michael jest zdrowy, ma prawidłową masę ciała i dobre wyniki badań. Na kontakty z opiekunami w hotelu jest coraz bardziej otwarty, niestety wszystko co nowe wciąż budzi nieopanowany lęk i konieczność ucieczki…
13.03.2020
Każda próba spaceru skończyła się totalnym fiaskiem, po za granicami znanej sobie posesji (oddalona od ulicy w cichym miejscu) kończy się ogromnym stresem psa, paraliż ze strachu to chyba najlepsze określenie.
Rezygnujemy na rzecz komfortu. Na „swoim” podwórku ze znajomą suczką Michael jest spokojnym psem, może nie wybucha euforią, może nie jest to bomba energii ale wyraźnie widać że czuje się dobrze i swobodnie. Na tym nam zależy bardziej… Może pewnego dnia? Zobaczymy
17.01.2020
Wygląda dobrze. W znanym sobie środowisku jest swobodny, lubi nienachalne towarzystwo opiekunów , woli lekki dystans niż dotyk człowieka.
Odwiedził gabinet lekarski, ku swojemu zdziwieniu przeżył. Wszyscy którzy przy tym byli przeżyli. Michael próbował się schować choć widać było że jest też zaciekawiony nowym otoczeniem.
Po powrocie z ulgą wrócił do swojego kącika…
19.11.2019
Bardzo powoli poszerza zakres „bezpiecznego świata” jednak na spacery po za bezpieczną posesją wciąż jest zbyt wcześnie. Uważamy, że musiał przeżyć wiele złych dni i teraz chcemy by miał spokój. Takie zwyczajne psie życie…
Dom powinien być w cichym miejscu, Michael nie nadaje się do bloków i zupełnie nie odnajdzie się w mieście…Cisza, spokój i jak najmniej ludzi wokół. Jeśli chodzi o zwierzęta to wiemy na pewno że lubi towarzystwo suczek, nie jest nachalny ani zbyt wylewny ale czuje się w ich towarzystwie swobodniej. Po tym jak Janet zamieszkała w swoim domu Michael zakumplował się z Kelpi, razem wychodzą na wybieg.
Legowisko oraz kocyk wciąż „parzą”
10.10.2019
„Michael zrobił ogromne postępy. Wchodzi i wychodzi sam na wybieg. Uwielbia wracać do siebie.Je,pije i daje się głaskać (choć jeszcze spięty) „
Trochę przyzwyczaił się do widoku dziecka, nie podchodzi ale nie chowa się za krzakami. Trzyma bezpieczny według niego dystans.
Legowisko, materacyk? kocyk? To chyba według niego śmiertelne zagorożenie, stara się trzymać od nich z daleka, niestety woli spać na podłodze niż choćby krańcem pazurka dotknąć niebezpieczeństwa 🙁
30.09.2019
Michael powoli robi postępy, od kilku dni wychodzi samodzielnie i wraca do hotelowego pokoiku. Z coraz większą pewnością siebie się porusza choć do zezwolenia na głaskanie wciąż daleka droga… Ponieważ objawowo nic się u psa zdrowotnie nie dzieje zabraliśmy tylko kał do badania, na oględziny lekarza wet. jest wciąż za wcześnie. To jeden z najmocniej skrzywdzonych psychicznie psów z jakim mieliśmy okazje pracować.
13.09.2019
Michael – to imię nadali mu wolontariusze. Michael Przerażony, to pierwsze słowo które przychodzi na myśl po spojrzeniu na niego. Bał się opuścić tymczasowe miejsce azylu (kojec z budą) bał się podróży, a także wprowadzki do hotelowego pokoju. Nie wychodzi z niego… w pierwszych dniach unikał również posiłków 🙁
Nic o nim nie wiemy, nie znamy jego historii, imienia, wieku… wstrzymaliśmy się z badaniami lekarskimi. W tym momencie najważniejsze to aby przestał się bać. By choć trochę zaufał, że nie spotka go nic złego…
Jeszcze trochę wycofana ale wpatrzona w człowieka
Wesołek, chętnie zamieszka u swojego człowieka
uwielbia spacery, na bezpiecznym terenie można go nawet puścić luzem co nie oznacza że można spuścić z oczu. Przytula się, bawi się – dyskutuje. Chętnie podróżuje samochodem, wizyty u lekarza mu nie straszne – musi kontynuować rehabilitację
Bongo- to 5 letni dzieciak
Niech Was nie zmyli siwa mordka, Boguś to cudowny psi senior. Bardzo aktywny, szaleje na wybiegu i bardzo chciałby mieć swojego człowieka.
Pies Ideał. Potrzebuje spokojnych spacerów, dobrego jedzenia i bardzo dużo milosci.
Jest łagodny, lubi pieszczoty i bardzo lubi się bawić. Bardzo lubi zabawki szczególnie takie które wydają dźwięki.
Nastrój? Jeśli tylko można się bawić – doskonały. Pozostały czas Kamyk przesypia snem mocnym, nie przerywanym już przez potrzeby fizjologiczne.
Karmel bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Jest typowym przytulasem. Przed człowiekiem zaraz się „popisuje”.
Bardzo nakręca się na psy. Ciągnie na smyczy, jak parowóz. To bardzo pozytywny i fajny pies.
Nie ma wątpliwości że pies ma niesamowicie silny instynkt łowiecki. Zdecydowanie poluje na małe psy, duże zwierzęta nie budzą w nim emocji.