
17.09.2026
Pod naszą opieką dojrzał a następnie został psim seniorem. Jego psychika martwiła nas od zawsze, staraliśmy się przychylić mu przysłowiowego nieba. Uważamy że nam się udało, Michael jeden z najbardziej skrzywdzonych psów poczuł się dobrze, poczuł się bezpiecznie w swoim miejscu. Od długiego czasu cieszymy się z kolejnych „awansów” od dwóch lat Michael jest całkowicie otwarty na opiekunkę.
Od jakiegoś czasu mocno wspieramy tarczycę, wątrobę i stawy naszego podopiecznego – obecnie szykujemy się do dużych badań okresowych. Takie badania są stresujące dla nas bo wiemy jak ogromny stres przeżywa Michael. Trzymajcie kciuki!
05.11.2025
Opiekunka hotelowa pisze tak :”Michael, Misiu, moja przylepa, mój pies specjalnej troski. Pies, który zaufał po kilku latach. Każda nowa osoba powoduje strach i chęć ucieczki. Każda zmiana jest przeszkodą. Nie wejdzie na szeleszczące posłanie, nie napije się z innej miski niż z tej którą zna. Boi się wszystkiego co nowe, ale za mną pójdzie … bo zaufał
„Przyjechał do nas jako dziki pies. Kilka miesięcy się chował na wybiegu. Teraz żyje! Kocha życie, kocha biegać, bawić się piłką. Kocha mnie! Uwielbia inne psy. Dobrze funkcjonuje w swojej „bańce mydlanej”. To jedyny nasz Miś … taki inny , jedyny, wyjątkowy”
” Asiu, Sebastianie dziękujemy Wam za miłość jaką dajecie mu od kilku lat. To bezcenne
29.11.2024
Michael po pięciu latach nie ucieka przed dodatkową osobą na wybiegu – KaroKaro Fotografia Karolina Smołka nie jest mu zupełnie obca, to opiekun adopcyjny Michaela. Jak widać najważniejszą postacią jest Joanna Prudlak która na takiego psitulasa pracowała całe pięć lat! My wiemy że takie niewiele to ogromna rzecz.
Michael w swoim hoteliku czuje się dobrze, czuje się jak w domu to tylko albo aż tyle. I nigdy nie musieliśmy się martwić o jego zdrowie ale cóż i temu niestety przyszedł kres
psijaciel pokazał że coś go boli i tego samego dnia wykonano diagnostykę, okazuje się że ma spondylozę
zrośnięte kilka kręgów – dostał leki przeciwbólowe i zakaz psich wyskoków
Dlaczego to kolejny kandydat do librelli? Ponieważ jedyny problem zdrowotny prócz niedoczynności tarczycy jaki ma Michael to słaba wątroba, to z tego powodu należy maksymalnie ograniczyć ilość leków a zadbać o jakość. My wiemy że Michael zasługuje na wszystko co najlepsze
jak wiecie w ostatnich dniach dostaliśmy od woskiknot darowiznę dlatego o pierwsze dawki leku nie musimy się martwić, każdy kto nas śledzi i widzi jak wiele mamy podopiecznych i wydatków a chciałby wesprzeć Michaela może wrzucić złotówki na hotelik ortopedyczne legowisko, lek na wątrobę lub kolejne dawki librelli zostanie obdarowany dozgonną wdzięcznością ![]()



20.07.2023
Michael jest bardzo kochanym psem. Zmienil się i zrobił ogromne postępy. To nie jest już dziki pies, który do nas przyjechał. Oczywiście nie jest to pies który cieszy się na widok człowieka czy tryska radością jak ma iść na spacer, ale zmiana jest OGROMNA. Misiu potrzebuje spokoju i schematu codziennego. Wtedy czuje się bezpiecznie. Uwielbia towarzystwo innych psów. Świetnie odnalazłby się w domku gdzieś na wsi. U człowieka, który zrozumie jego potrzeby. Nie będzie oczekiwal przytulania. Do nas ma ogromne zaufanie. Widać, że chce kontaktu z naszej strony. Ucieka i zaprasza do zabawy (choć bardzo nieśmiało). Ostatnio ukradl mi klapka ![]()
![]()
Rozmawia do nas przez płot, kula się w trawie … jest szczesliwy. Uwielbiam go obserwować i dawać mu rano buziaki w fafle. W lecznicy zachowuje się bardzo dobrze. Ufa nam na tyle, że podąża za nami. Niestety każda nowa osoba, drobna zmiana wywołuje strach. Panicznie boi się samochodu.
Adopcja Michaela to wyzwanie ale wierzymy, że znajdzie się dobra dusz, która go pokocha.
To nie on zawinił a człowiek, który go skrzywdził.
20.03.2023
Michael, najbardziej zamknięty w sobie podopieczny Fundacji Boksery w Potrzebie musiał wyjść po za „strefę komfortu” czyli „własne podwórko” przy hoteliku. Dla tego wyjątkowego psa to ogromne przeżycie, cały świat jest dla niego przerażający. Przerażający tak bardzo że wyjeżdża tylko na kontrolne wizyty do lekarzy weterynarii. Każdy taki wyjazd to ogromny stres dla psa a tym samym dla opiekunów dlatego bardzo się cieszymy że jest dobrej kondycji, zdrowy co potwierdziły rutynowe badania.
24,04.2021
Długo czekaliśmy by zobaczyć Michaela w legowisku. Opiekunka włożyła sporo pracy by z podłogi przeniósł się na kocyk, płaskie posłanie aż nareszcie -wygodne legowisko godne boksera. Zdajemy sobie sprawę że dla obserwatora z boku, który nigdy nie spotkał tak przerażonego psa…drobny sukces po długim czasie jest zaskakująco mocno świętowany. Cóż, fizyczne rany goją się szybko ale te psychiczne, utrwalone o nieznanym pochodzeniu są niezwykle trudne do wyleczenia. Dziś świętujemy ponieważ Michael będzie spał wygodnie.
Nowe zabawki? Oj, to wciąż budzi lęk lub przynajmniej niepokój. Zwykły pies na widok nowej zabawki się cieszy, przeciętny bokser szaleje z radości a Michael? Bierze łapy za pas!
20.11.2020
Michael jest zdrowy, ma prawidłową masę ciała i dobre wyniki badań. Na kontakty z opiekunami w hotelu jest coraz bardziej otwarty choć to wciąż maksymalnie zamknięty w sobie pies.Wszystko co nowe wciąż budzi nieopanowany lęk i konieczność ucieczki…
13.03.2020
Każda próba spaceru skończyła się totalnym fiaskiem, po za granicami znanej sobie posesji (oddalona od ulicy w cichym miejscu) kończy się ogromnym stresem psa, paraliż ze strachu to chyba najlepsze określenie.
Rezygnujemy na rzecz komfortu. Na „swoim” podwórku ze znajomą suczką Michael jest spokojnym psem, może nie wybucha euforią, może nie jest to bomba energii ale wyraźnie widać że czuje się dobrze i swobodnie. Na tym nam zależy bardziej… Może pewnego dnia? Zobaczymy
17.01.2020
Wygląda dobrze. W znanym sobie środowisku jest swobodny, lubi nienachalne towarzystwo opiekunów , woli lekki dystans niż dotyk człowieka.
Odwiedził gabinet lekarski, ku swojemu zdziwieniu przeżył. Wszyscy którzy przy tym byli przeżyli. Michael próbował się schować choć widać było że jest też zaciekawiony nowym otoczeniem.
Po powrocie z ulgą wrócił do swojego kącika…
19.11.2019
Bardzo powoli poszerza zakres „bezpiecznego świata” jednak na spacery po za bezpieczną posesją wciąż jest zbyt wcześnie. Uważamy, że musiał przeżyć wiele złych dni i teraz chcemy by miał spokój. Takie zwyczajne psie życie…
Dom powinien być w cichym miejscu, Michael nie nadaje się do bloków i zupełnie nie odnajdzie się w mieście…Cisza, spokój i jak najmniej ludzi wokół. Jeśli chodzi o zwierzęta to wiemy na pewno że lubi towarzystwo suczek, nie jest nachalny ani zbyt wylewny ale czuje się w ich towarzystwie swobodniej. Po tym jak Janet zamieszkała w swoim domu Michael zakumplował się z Kelpi, razem wychodzą na wybieg.
Legowisko oraz kocyk wciąż „parzą” Są postrzegane jako zagrożenie dla życia i zdrowia.
10.10.2019
„Michael zrobił ogromne postępy. Wchodzi i wychodzi sam na wybieg. Uwielbia wracać do siebie.Je,pije i daje się głaskać (choć jeszcze spięty) „
Trochę przyzwyczaił się do widoku dziecka, nie podchodzi ale nie chowa się za krzakami. Trzyma bezpieczny według niego dystans.
Legowisko, materacyk? kocyk? To chyba według niego śmiertelne zagorożenie, stara się trzymać od nich z daleka, niestety woli spać na podłodze niż choćby krańcem pazurka dotknąć niebezpieczeństwa 🙁
30.09.2019
Michael powoli robi postępy, od kilku dni wychodzi samodzielnie i wraca do hotelowego pokoiku. Z coraz większą pewnością siebie się porusza choć do zezwolenia na głaskanie wciąż daleka droga… Ponieważ objawowo nic się u psa zdrowotnie nie dzieje zabraliśmy tylko kał do badania, na oględziny lekarza wet. jest wciąż za wcześnie. To jeden z najmocniej skrzywdzonych psychicznie psów z jakim mieliśmy okazje pracować.
13.09.2019
Michael – to imię nadali mu wolontariusze. Michael Przerażony, to pierwsze słowo które przychodzi na myśl po spojrzeniu na niego. Bał się opuścić tymczasowe miejsce azylu (kojec z budą) bał się podróży, a także wprowadzki do hotelowego pokoju. Nie wychodzi z niego… w pierwszych dniach unikał również posiłków 🙁
Nic o nim nie wiemy, nie znamy jego historii, imienia, wieku… wstrzymaliśmy się z badaniami lekarskimi. W tym momencie najważniejsze to aby przestał się bać. By choć trochę zaufał, że nie spotka go nic złego…
uwielbia spacery, na bezpiecznym terenie można go nawet puścić luzem co nie oznacza że można spuścić z oczu. Przytula się, bawi się – dyskutuje. Chętnie podróżuje samochodem, wizyty u lekarza mu nie straszne – musi kontynuować rehabilitację
05.03.2026 Minęła jesień, mija zima. Dino jest zdrowy, kondycję ma świetną. Nieustannie pracuje z opiekunami niestety pewne cechy charakteru na które nie umiemy ocenić wpływu poprzednich opiekunów pies ma bardzo mocno utrwalone. Obrona zasobów jest bardzo duża, Dino nie tylko nie ustępuje ale staje się groźny. Doświadczeni opiekunowie potrafią utrzymać granice, konsekwentnie nie pozwalają psu „wejść sobie na głowę” jednak również oni nie ryzykują w konkretnych sytuacjach… również z tego powodu jesienią z puli zabawek zabraliśmy mu ukochane piłki. Brak możliwości bezpiecznego przerwania zabawy, nadmierna ekscytacja to dwa najważniejsze powody. Obecnie do ulubionych zabawek Dino należą lina i frisbee. 20.10.2025Co nowego u Dino – nasz bokser wciąż ma ograniczony ruch, wychodzi jedynie na smyczy takby nie próbował skakać w zabawie. Ponieważ stan łapy poprawiał się w niezwykłym tempielekarze odroczyli zabieg na rzecz dalszego wspierania farmakologicznego. W przypadku Dino tobardzo ważne.Dino jest pod naszą opieką już bardzo długo, prócz problemu z łapą jego stan zdrowia nie budzizastrzeżeń. 25.09.2025 Bardzo długo cieszył się zdrowiem. W czasie odwiedzin wolontariuszek podczas zabawy która była także sesją zdjęciową okulał…Najpierw wyglądało niewinnie jakby tylko na szyszkę łapą wskoczył. Pozwoliliśmy mu odpocząć ale rano podwijał łapę i już nikt nie miał wątpliwości że konieczna jest wizyta u lekarza weterynarii. Tu przypomnimy że Dino walczy tam o życie w sensie dosłownym i każdy kto go tam bada, zabezpiecza…
Jest łagodny, lubi pieszczoty i bardzo lubi się bawić. Bardzo lubi zabawki szczególnie takie które wydają dźwięki.
Potrzebuje wsparcia stabilnego opiekuna.
Aktywna, zabawowa, bardzo przyjazna bokserka
Wesoły i aktywny bokser tęskni za swoim człowiekiem.
Spokojny bokser dla spokojnych ludzi. przytulak jakich mało.
Nastrój? Jeśli tylko można się bawić – doskonały. Pozostały czas Kamyk przesypia snem mocnym, nie przerywanym już przez potrzeby fizjologiczne.
Bongo- to 5 letni dzieciak
Nie ma wątpliwości że pies ma niesamowicie silny instynkt łowiecki. Zdecydowanie poluje na małe psy, duże zwierzęta nie budzą w nim emocji.