

Martin szuka nowego domu. Warunki w jakich zamieszkał nie są dla niego odpowiednie. Mówimy o warunkach rejonowych (centrum miasta) i lokalowych (blok). Przez ostatnie kilka miesięcy pracował wraz ze swoimi opiekunami pod okiem dobrej behawiorystki i efekty są niezwykle pozytywne, jednak lęku przed życiem w mieście nie da się wyprostować, jest bardzo silny. Zarówno opiekunowie jak i Ola – behawiorystka uważają jednogłośnie, że ta zmiana jest konieczna dla większego komfortu życia Martina.
Martin zostanie w obecnym domu na zasadzie DT do czasu znalezienia nowych opiekunów.
Potrzebujemy wraz z Martinem następujących warunków:
Martin zamieszkał w nowym domu! I dla tego Gagatka zaświeciło dziś słońce. Zamieszkał w Łodzi, gdzie rozpocznie swój najlepszy etap psiego życia 🙂 Powodzenia!
17.12.2010
Ricki & Martin przeszli wspólną próbę adopcji, która niestety się nie powiodła. Sunia rezydentka nie była przyjaźnie nastawiona do nowych domowników, atakowała ich, na co Martin nie pozostawał jej dłużny. W efekcie chłopcy przestali być też zgodni między sobą. Martin była także bardzo zaborczy o względy opiekunów i na tym tle dochodziło do starć. Od 4 tygodni przebywają w hotelu pod okiem szkoleniowca, dzięki któremu uczą się życia i psiej ogłady, o której wcześniej, jako psy łańcuchowe nie miały pojęcia.
Dzięki obserwacji szkoleniowca wiemy, że tej chwili nie ma już między Pręgusami szczególnej miłości. Być może wynika to z faktu, iż w warunkach, z których zostały zabrane walczyły o przetrwanie, towarzyszył im strach i stres, dlatego trzymały się razem i w swej niedoli były sobie bliskie. Obecnie, kiedy biegają razem po terenie hotelu, nie szczególnie interesują się sobą. Każdy z nich zajęty jest swoimi sprawami i chadza własnymi ścieżkami. Przywołane do opiekuna razem, są o siebie zazdrosne, przepychają się i każdy z nich chciałby zdobyć jego uwagę tylko dla siebie.
Martin ma bardzo zdecydowany charakter. Jest kontaktowym boksiem, lubi ludzi, szybko nawiązuje z nimi relacje, na spacerach wraca na zawołanie. W pomieszczeniach przestał już niszczyć i szczekać, jednak wciąż załatwia w kojcu potrzeby fizjologiczne. Kilka lat życia w stodole i przy budzie zrobiło swoje, teraz Martin będzie potrzebował trochę czasu, by nauczyć się właściwych zachowań. Martin będzie wymagał podstawowego szkolenia. Byłoby doskonale, gdyby zamieszkał w spokojnej, bezdzietnej rodzinie, by zyskać od nowych opiekunów 110 % uwagi i zainteresowania.
Pręgus czeka na dobry i odpowiedzialny dom!
16.11.2010
Jest wiele spraw dotyczących zwierząt, które przeciętnym ludziom wydają się być obojętne. Albo wręcz przeciwnie – na tyle kontrowersyjne, że nie można o nich nie mówić. Jedną z nich jest uwiązanie psa na łańcuchu. Drugą – trzymanie go w warunkach zupełnie nieprzystosowanych do rasy psa. Ot, takie dwa w jednym, psim nieszczęściu przydarzyło się dwóm bokserom – nazwanym przez wolontariuszy Ricki i Martin.
Ricki i Martin to prawdopodobnie bracia, chociaż do końca nie mamy pewności. Być może są z różnych miotów. Trzymane w nieludzkich warunkach – ciasny kojec z zieloną wodą do picia, szopa z porozrzucanym chlebem, którym psy miały się żywić. Porozrywane worki z sianem miały służyć za posłanie…….. Zostały odebrane właścicielce z skutek interwencji Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami na Podhalu.
Ricki nosił łańcuch na szyi, zapięty do kolczatki, po którym pozostały ślady – futro wytarte do skóry, podrażnienia i otarcia, liczne łyse miejsca na całym ciele. Zapadnięte boki i wystające kości miedniczne. Może mieć około 4 lat , waży 21 kilo.
Martin ma na ciele pełno odleżyn, pozasychanych ran i otarć. Zły stan uzębienia oraz jego brak na przedzie nie są kwestią wieku, ale warunków, w jakich pies dotychczas przebywał. Przez weterynarza został oceniony na ok. 5 lat, chociaż bardzo prawdopodobne jest, że liczy sobie mniej. W dniu, w którym trafił pod opiekę Fundacji ważył 19,5 kilograma!
Obydwa psy są ze sobą bardzo zżyte. Niestety, ze względów logistycznych musiały zostać rozdzielone. Ricki został w klinice na Śląsku, Martin aktualnie przebywa w Warszawie.
Marzymy o znalezieniu domu, który przygarnie obydwa psy. I nie tracimy nadziei, bo wiemy, że cuda się zdarzaą!
Jakie są pierwsze potrzeby psów?
Opieka medyczna, intensywne odżywianie i ciepły kąt, w którym psy mogłyby dochodzić do siebie pod nasza opieką. Wszystko to, możemy zapewniać swoim bezdomnym podopiecznym tylko z Państwa pomocą. Będziemy wdzięczni za każde wsparcie udzielone nam na rzecz „dwupaku Ricki & Martin”!
Zapraszamy jednocześnie na forum Fundacji (Ricki, Martin), gdzie losy naszych Pręgusów można śledzić na bieżąco 🙂
Fundacja Boksery w Potrzebie
Al. Stanów Zjednoczonych 32/28
04-036 Warszawa
Konto bankowe:
87 1090 1870 0000 0001 0841 2247 (koniecznie z dopiskiem RICKI I MARTIN)
{phocagallery view=category|categoryid=100|limitstart=0|limitcount=0|detail=3|pluginlink=0|type=0|imageordering=3}