
Boston pilnie pracował i bardzo ładnie radzi sobie z chodzeniem na smyczy. Spacery są już przyjemnością.
Przepracował też przywołanie i zaliczył kolejną klasę psiej edukacji w tym zakresie.
Bokser aktywnie rozgląda się za domem – może zamieszkać z psem lub suczką o większych gabarytach.
W kontaktach ze staruszkiem Maksiem był bardzo opiekuńczy.


Bokser jest żywiony karmą suchą, obecnie premiere sensitiv. Nauczony kenelowania, chetnie przebywa w kenelu, w domu jest spokojny, nie niszczy, brak symptomów lęku separacyjnego W domu zachowuje się idealnie, lgnie do domowników, jest chętny do głaskania.
Na spacerach trudny, nie zna zasad chodzenia na smyczy, nieodwolywalny Na spacerach odpalają mu negatywne emocje na widok małych psów, może atakować.
U weterynarza zachowuje się bardzo dobrze, daje spokojnie wykonać przy sobie zabiegi medyczne.
Niewiele potrafi, wymaga szkolenia oraz pracy behawioralnej celem odwrażliwienia na sytuacje w których okazuje wcześniej wyuczone niewłaściwe zachowania.
Poszukiwany dom bez innych małych zwierząt, może być suka dużej rasy, opanowana.
Boston, zwany pieszczotliwie Bobo już po wstępnej diagnostyce.
07.07 kastracja chemiczna.
Płytka panewka kości udowej w nodze bodajże lewej. Do obserwacji. Jeśli będą objawy bólu, kulawizny, dysfunkcji że strony układu ruchu, dalsza diagnostyka i do rozważenia zabieg operacyjny. Przełom lipca i sierpnia do usunięcia płytka z zespolonej kości podudzia prawego. Do konsultacjo okulistycznej oczko lewe, podejrzenie starego urazu lub wbitego ciała obcego. Oczko łzawi, jest zaczerwienione, czasami swędzi
Zachowania do wypracowania : atakuje bez ostrzeżenia małe psy, koty, raczej w celach eliminacji.
W domu pieszczoch , łasy na głaski i miziania. Na otwartej przestrzeni lękliwy, nieodwoływalny, szybko odpala się emocjonalnie.
Dziecko wychowywane bezstresowo. Do nauki wszystkiego. Ale w domu anioł.

