Boksery w potrzebie

Maksiu

Poznań - hotel
6 lat
Hania
608 789 140

21.09.2016

Oto słowa nowej opiekunki Maksia

„Maksiu sprawuje się na prawdę wzorowo, grzecznie zostaje w domu jak trzeba, jak zabieramy go w gości też nie można mu nic zarzucić, jest bardzo bardzo grzeczny. Wydaje mi się że już się całkowicie zaaklimatyzował i jest spokojniejszy nawet jak nas nie ma na oku :-)
Co do innych psiaków – ciężko powiedzieć, bo bardzo się złości jak widzi małego psa więc raczej takie obchodzimy łukiem, natomiast do większych psów raczej jest obojętny, popatrzy, ale się nie wyrywa. Czy w dalszym ciągu ja jestem dla niego nr 1 – trudno powiedzieć, niestety dużo pracuję, najczęściej jest z Maksiem mama albo babcia i wygląda jakby zaczął traktować nas wszystkich po równo.”

Bokser ma w sobie dużo miłości, starczy dla całej rodziny!

20.08.2016

Chcielibyśmy powiedzieć – wszystko jest po coś- Maksiu pojechał do domu. Ramiona trzech kobiet stanęły przed nim otworem, podejrzewamy że i serca nie pozostały obojętne.

Powodzenia przyjacielu!

03.08.2016

Maksiu odwiedził dom…właściwie pojechał do niego by zostać nowym członkiem rodziny. Jednak po kilku godzinach odebraliśmy telefon, z prośbą o zabranie psa z powrotem. Powodem nie był sam pies, ani jego zachowanie. Powodem było zachowanie członków rodziny i obawa, „że Maksiu nie będzie u nas szczęśliwy” Pierwszy raz spotkaliśmy się z taką sytuacją. Nie mogliśmy jej przewidzieć, tym bardziej Maksiu.

Po takiej przygodzie naszego przyjaciela spotkało też coś miłego, spędził przemiłe chwile na spacerze z wolontariuszką i jej bokserami. Doskonale się bawił w czasie wypoczynku w cieniu, według Hani wszystkie psy były bardzo szczęśliwe tego dnia.

29.07.2016

Wykastrowany, w kołnierzu wyglądał na bardzo nieszczęśliwego. RTG wykluczyło problemy z biodrami.

Wszystko również wskazuje na to że… Maksiu wkrótce spakuje walizki i zamieszka w nowym domu.

23.07.2016

Maksiu był  u weterynarza na ogólnym przeglądzie. Waży niecałe 28 kg. Ząbki i dziąsła ma w stanie dobrym, stan sierści i skóry dobry, osłuchowo wszystko w porządku, serce pracuje co prawda trochę wolniej, ale nie jest to powód do niepokoju. Tylne łapki – w lewej mogło się coś dziać z kolanem albo biodrem, ale także nie ma powodów do niepokoju, przy kastracji warto zrobić RTG. Rzeczywiście , jak siada to czasami tę łapkę odstawia na bok. Podstawowa morfologia i biochemia dała dobre wyniki, nie trzeba robić rozszerzonej. Ogólnie – zdrowy bokser.

Zachowanie u weterynarza idealne – zero problemu z pobraniem krwi, zero problemu przy czipowaniu ( czipowanie bezpłatne, sponsorowane przez miasto). Wolontariuszka nie miała też najmniejszego problemu z wyczyszczeniem uszu.

Maksiu spotkał się z bokserami naszej wolontariuszki, po miłym obwąchiwaniu psy zachowywały się bardzo dobrze. Nie było widać żadnych oznak braku socjalizacji lub złej komunikacji ze spotkanymi psami.

Ładnie jeździ samochodem, chociaż jest chyba nauczony, że jego miejsce jest na podłodze, za fotelem kierowcy. Ładnie też zostaje sam w samochodzie.

Zachowanie w hoteliku: biegał w ogrodzie ze starszą zrównoważoną suczką, w kojcu spokojny, nie szczeka na inne psy w kojcach, wyjątkiem jest tylko jeden pies – duży berneńczyk, Maksiu puszczony luzem biegnie pod jego kojec i wszczyna awanturę na głosy. Jest odwoływalny – skarcony głosem odchodzi od kojca berneńczyka.  Wypuszczony z kojca trochę się nakręca i reaguje szczekaniem, trwa to jednak bardzo krótko. Bokser bardzo nastawiony na człowieka –  lubi pieszczoty. Nie przepada za suchą karmą, za kiełbaską i owszem :-).
„Następny bokser, a właściwie boksiołek „do rany przyłóż”

Maksiu002

02.07.2016

Mały Maksiu poszukuje nowego domu. Maksiu jest małym, 6 letnim bokserem.  Przeżywa teraz trudne chwile, jest zdezorientowany…kiedy pies traci dom, świat ucieka mu spod łap. Odczuwa lęk, niepewność, nadzieję…W hotelu cichutki, malutki, skulony w sobie.

Pierwszy wspólny spacer opiekunka opisuje tak: „Poszliśmy na spacer, Maks jest jeszcze chyba tak trochę zdezorientowany, oglądał się z nadzieją za każdą napotkaną osobą, wiem kogo wypatrywał :-( . Spokojny, zrównoważony, nieco spięty, ładnie chodzi na smyczy, karny, podchodzi na zawołanie, smaczek z ręki bierze w miarę delikatnie. Mijany na spacerze amstaff, ujadający pies zza płotu – dla Maksia te psy jakby nie istniały. W kojcu żadnych awantur, cicho, a przecież obok są także psy.”

Za kilka dni zrobimy mu podstawowe badania, zaszczepimy i podarujemy czip.

You do not have sufficient permissions to access this data.

Galeria zdjęć

Maksiu000
Maksiu002
Maksiu001
X

Zaadoptuj mnie wirtualnie

Imię i nazwisko *

e-mail *

Kwota

Sponsorzy i partnerzy