Boksery w potrzebie

Filip

Bielsko Biała - dom tymczasowy
6 lat

24.07.2018

Nie ma już z nami Filipa. W niedzieę 22 lipca o godzinie 15.30 Filip poszedł do Psiego Nieba. Wśród naszych tymczasowiczów takiego jak Filip nie było. Takiego cierpliwego, kochającego i oddanego człowiekowi. Pies bezproblemowy, jedyne czego pragnął, to kontaktu z człowiekiem. Prawdziwie Dobry Pies. Taki był u nas, takiego go poznaliśmy, takiego będziemy pamiętać. Przebrnął przez chłoniaka. Gdy już myśleliśmy, że wygrał tą walkę, okazało się, że nie, że to za mało, że tego dzielnego Psiaka dopadł następny wróg, jeszcze gorszy- kostniako-mięsak. Filip dostał następną szansę. Operacja, garść przyjmowanych codziennie leków. Rana goi się wzorcowo, wszyscy jesteśmy dobrej myśli. W czwartek Filip pojechał do Gliwickiej Kliniki Weterynaryjnej, miał mieć ściągnięte szwy zrobione kompleksowe badania. Miał zostać do poniedziałku. W niedzielę telefon- Filip nie żyje… Według Wetów trwało to dwie minuty, reanimacja, mimo, że podjęta natychmiast, nie dała rezultatu. Zator. Odszedł tak, jaki był. Po cichutku, skromnie, by nie robić zamieszania i kłopotu. Cóz, może tak miało być- odszedł bez bólu, który na pewno w dłuższej perspetywie przy tym nowotworze by się pojawił. Odszedł na swoich warunkach, a nie dyktowanych przez coraz mocniejsze leki i coraz mniejszy kontakt z rzeczywistością.

27.01.2018

Filip dzięki Waszej pomocy jedzie jutro na kolejną dawkę chemioterapii do Vetspec – Centrum Zdrowia Małych Zwierząt. Nie dajemy się chłoniakowi i wyniki krwi Filipa są bardzo dobre. Sam pies również czuje się dobrze, łakomy nie tylko na smakowite kąski ale także, a może przede wszystkim na pieszczoty. Za swoją opiekunką podąża jak cień, lub uczestniczyć we wszystkim co dzieje się w domu.

10.10.2017

Jeszcze czasem zagubiony, ale otoczony życzliwością szybko się aklimatyzuje. Lubi towarzystwo ludzi, sympatyczny pieszczoch.

04.10.2017

Takie decyzje podejmuje się z miłości… Nie sposób było przyglądać się powolnemu odchodzeniu psa podczas gdy pojawiła się opcja leczenia. Nie wiemy czy wygramy dla niego to śmiertelne starcie, ale wiemy że grzechem byłoby nie próbować!

Filip czule żegnany przez rodzinę z domu tymczasowego wyruszył w drogę, zamieszka u naszej wolontariuszki gdzie zostanie poddany chemioterapii. W drodze do domu tymczasowego spotkaL się z lekarzami onkologami, odbył także konsultację kardiologiczną.

Ze względu na zaawansowanie choroby prócz chemii doustnej konieczne będą także wlewy…

16.09.2017

Niestety wyniki badań Filipa są coraz gorsze, wynik może wskazywać na stopniową degradację nerek.

Zmieniamy karmę na weterynaryjną wspierającą nerki.

31.08.2017

Mimo licznych kontrowersji Filip przeszedł operację usunięcia dwóch gruczołów mlekowych (sutków), zmiany na łapie, oraz kastracji ze względu na wykryte podczas badania USG zmiany nowotworowe. Zabieg zniósł dobrze. Rany goją się dobrze. Z wyciętych trzech zmian została wykonana histopatologia i na szczęście zmiany okazały się łagodne. Zgodnie z zaleceniami dr Miazgi została wykonana elektroforeza białek i wraz z wynikami krwi oraz histopatologii przesłana do interpretacji. Mamy wysoki poziom WBC, co jest niepokojące, więc dr Miazga zalecił powtórne badanie krwi po miesiącu od wyników, czyli 9 września. Filip je też nową karmę o niższej zawartości węglowodanów, co jest korzystne dla psów z chorobami onkologicznymi.

Opiekunka pisze tak „Filip dobrze zniósł zabieg. Nadziąślaki musiały go boleć. Bo teraz dużo chętniej zajada twardsze smakołyki. Pierwszy raz odkąd ze mną jest bawił się patykiem.
Rany zagoiły się bez stanów zapalnych, nic się nie rozeszło ani nie sączyło.
Pacjent z niego wymarzony- wszelkie zabiegi lekarskie zniósł bez burknięcia. Nie walczył z abażurem, nosił go właściwie tylko w nocy i gdy musiał chwilę zostać sam. Nie miał ciśnienia by się wylizywać.”

20.06.2017

***

Histopatologicznie materiał oceniany był przez De Gezondheidsdienst voor Dieren – holenderskie laboratorium specjalizujące się w chłoniakach u zwierząt. Biopsja zmian u Filipa wykazała chłoniaka wolno rozwijającego się z niskim indeksem mitotycznym, czyli jego komórki wolno się dzielą i namnażają. Wynik biopsji nie zależy od ilości pobranych próbek, gdyż w każdym węźle chłonnym występują te same komórki nowotworowe. Ten rodzaj chłoniaka ma średnią przeżycia bez leczenia około 12 miesięcy. Po zastosowaniu chemioterapii przeżycie może wynosić nawet kilka lat. Ponad połowa psów w badaniach nad wolno rozwijającym się typem chłoniaka przy poddaniu go leczeniu chemioterapeutycznemu przeżywa co najmniej 9 lat.

Leukeran zawiera substancję czynną o nazwie chlorambucyl. Jest to lek, który można kupić normalnie w aptece i podawać w domu. Nie ma konieczności podawania go w rękawiczkach. Wydziela się w śladowych ilościach w moczu i kale w formie przetworzonej przez organizm i niegroźnej dla organizmów żywych. Najważniejszym jest jednak pomijając wydłużenie życia zwiększenie komfortu pacjenta poprzez zmniejszenie węzłów chłonnych. Pies wtedy nie ma dyskomfortu związanego z jedzeniem, trawieniem, oddychaniem i poruszaniem się, który występuje przy powiększonych węzłach. U Filipa opiekunka potwierdza obecnie powiększone węzły chłonne. Badania kliniczne polegają na badaniu krwi, a efekty oceniamy na postawie badania węzłów chłonnych. Najpierw badamy je przed rozpoczęciem terapii, a potem po 4 tygodniach. Jeśli się zmniejszą, to znaczy, że lek działa. Jeśli nie, to mamy jeszcze kilka innych leków w zanadrzu, ale lepiej przy takiej łagodnej formie zacząć od czegoś delikatniejszego. Cały czas kontrolujemy samopoczucie psa i odpowiednio modyfikujemy dawkę.

Jeśli chodzi o steryd, to zawsze pomaga on jedynie na krótko przy chłoniakach. Opiekunka potwierdza, że węzły chłonne powiększają się bądź zmniejszają niezależnie od podawania sterydu. Dodatkowo mieliśmy świerzbowca, a ostatnie wyniki krwi i moczu pokazują duże obciążenie organizmu – szczególnie trzustki. Mamy więc same skutki negatywne bez korzyści.  Dlatego chcemy zakończyć podawanie sterydu. Ryzykujemy dodatkowo Cushingiem, a także posterydowym zespołem objawów niedoczynności tarczycy. Rozważając chemioterapię musimy odstawić steryd, aby zwiększyć wrażliwość organizmu na chemioterapeutyk.

Wyniki Filipa były konsultowany przez doktor Esterę Zawłocką-Hutny, która specjalizuje się w onkologii, praktykowała za granicą, ma jedyny w Polsce gabinet radioterapii zwierząt i współpracuje m.in. z dr Jagielskim.

20.05.2017

Najpierw opiekunka myślała, że Filip ma reakcję alergiczną. Bokser zaczął się drapać, stan skóry delikatnie się pogorszył. Podane wapno chwilowo zadziałało…Chwilowo. Objawy wróciły ze zdwojoną siłą – przy podawanym sterydzie, nawet alergia nie powinna dawać tak silnego objawu. Filip pojechał na przyspieszoną kontrolę i… okazało się, że do osłabionego organizmu dobrał się pasożyt. Niby zwykły psi świeżb, a potrafi siać spustoszenie. Po serii zastrzyków Filip wraca do zdrowia, a jego skóra goi się, sierść zarasta wcześniej zmienione chorobowo miejsca.

20.04.2017

Dawka sterydu zwiększona, nie wiemy czy u Filipa pojawił się stan zapalny  i organizm zareagował czy może jednak chłoniak… Trudno, czasem trudno zachować spokój.

Jednak wolontariusze liczą na cud, wykonaliśmy kolejne badanie i choć na wynik trzeba długo czekać mamy ogromną nadzieję na cud…

20.03.2017

Fundacyjny podopieczny rozpoczął dziewiąty miesiąc pobytu w swoim domu tymczasowym. Tymczasowy, ale dla Fifiego stały i tak już zostanie. Psie samopoczucie zdecydowanie lepsze, sterydy niezmiennie te same, ale w zmniejszonych dawkach. A wszystko ku bezcennej radości domowników. Małgosia liczy dni do Wielkiej Nocy i cieszy się obłędnie. To jeszcze jedne święta z udziałem Filipa… a ile ich mają przed sobą? Nie wiadomo, ale każda wspólnie spędzona chwila ma ogromne znaczenie dla wszystkich – ludzi i brzydala. Ślemy wciąż w ich kierunku najlepsze fluidy jakie istnieją. Wiemy, że współczesna onkologia nie jest w stanie pomóc każdemu pacjentowi, dziękujemy za już i prosimy o jeszcze… wszystkich. Razem z mocno zaciśniętymi kciukami, które naprawdę pomagają przetrwać złe chwile.

14.02.2017

Terapia miłością – Filip  na sterydach, nie wykluczony z olimpiady zwane j życiem. Dobra passa trwa, rodzina która się nim opiekuje jest szczęśliwa, a my wciąż trzymamy kciuki…

Trzymaj się dzielny psie.

05.01.2017

Terapia sterydami daje krótkotrwałe poczucie cudu, ale Filip  czuje się świetnie. Waży 31 kg, nie jest źle ponieważ wszystkie złe objawy ustąpiły. Wrócił do swoich obyczajów, Małgosia znów odstawiła w kąt budzik, to przecież robota psiego towarzysza. Filip zdecydowanie odzyskał siły i humor, nie odstępuje swojej pani na krok. Czyżby rzeczywiście miłość czyniła cuda? Nie ulega wątpliwości, że pomaga w bardzo wielu sytuacjach życiowych, psom również. Relacje z dziećmi również wróciły do poprzedniego, sielankowego  stanu.

Co wywołało kryzys? Jak długo będzie trwała poprawa stanu zdrowia? Nie wiemy, ale jest komfort, nie ma napadów padaczkowych a węzły chłonne skurczyły się do zwykłego rozmiaru.

http://rozliczpit.org/

15.12.2016

Filip otrzymuje nowe leki między innymi „Dexametazon” na podorędziu relanium, w razie ataku padaczki. Powiększone węzły chłonne  wskazują  na rozwój choroby (chłoniak) jednak, ponieważ w przypadku tego nowotworu inne stany zapalne mogą powodować drastyczne powiększenie wszystkich węzłów chłonnych decydujemy się na podawanie  leków sterydowych. Bokser wciąż traci na wadze, pojawiły się biegunki, sierść rzednie…   Jeśli nastrój Filipa nie ulegnie poprawie konieczna będzie zmiana domu (ze względu na dobro dzieci)  jednak jest to ostateczność. Przy jego wrażliwości i tego rodzaju chorobie przeprowadzka może oznaczać śmierć.

Opiekunka Filipa o ostatnich zmianach pisze między innymi tak  ” Małgosia relacjonuje je tak: „Fifi zaczął sie zmieniać… nie potrzebowałam budzika. To on budzil mnie o 6 rano mlaskajac mi do ucha. W czwartek zaspałam, Fifi nie mlaskał. Od tamtego dnia śpi rano do czasu,aż go nie obudzę. Nie towarzyszy mi rankiem w łazience, ani w kuchni, dopóki go nie zachęcę.
Wieczorem po 20 też już śpi nie patrząc na to, że ja krzątam się po mieszkaniu. Zawsze kładł się gdy widział, ze ubieram piżamę. W dzień jest aktywny, trochę nawet się bawi. Ranki i wieczory są trudne.
Zauważyłam, ze Fifiego drażni wieczorem obecność mojej najstarszej Córki. Ustaliłam z nią, ze będzie spała u babci przez jakiś czas, żeby Fifiego nie stresować.
Fifi trząsł sie dziś rano, jakby z zimna, gdy go tuliłam mruczał i postękiwał. Poproszę weta o coś jeszcze, bo to wyglada jakby go bolało.
Poza tym dostał szaleńczego głodu. Jakby mógł to zjadłby wszystko….”

07.12.2016

FILIP wciąż w domu tymczasowym, którego można mu pozazdrościć…. niestety stan jego zdrowia ulega pogorszeniu. Wszystko wskazuje na pogłębianie się i rozwój nowotworu- Filip miał kilka napadów padaczkowych, może nie były to silne i częste napady , jednak przy jego schorzeniu mogą one sugerować postępujące zmiany z przerzutami do mózgu włącznie. Nastrój psa się mocno pogorszył, pojawił się niepokój, mało przyjazne zachowania wobec domowników.  Mimo dobrej karmy boksr chudnie, gubi sierść … Stajemy na ringu by walczyć z chorobą o Filipa…

12.08.2016

Miesiąc temu Filip zamieszkał w domu tymczasowym. Zadziwiał swoją opiekunkę dziwnym rytuałem po przyjściu ze spaceru…trącał ją nosem, dotykał łapką, węszył, prosił, szukał… aż pewnego dnia, wyjaśniło się! Opiekunka hotelowa, Basia by umilić swoim podopiecznym powroty do hotelowych pokoików kładzie im na legowiskach przysmaki, a Filip bardzo lubi niektóre obyczaje.

03.07.2016

Filip ma dobry humor, ma też energię i apetyt też ma. Na upały opiekunka znalazła sposób który się bardzo naszemu przyjacielowi spodobał – prysznic ogrodowy. Tak, tak Filip lubi brać prysznic.

To taki fajny bokser 🙂

15.06.2016

Filip czuje się bardzo dobrze, tryska energią, nie brak mu chęci do zabawy. W najbliższych dniach wolontariusze zabiorą Filipa na badania kontrolne i konsultację u weterynarza – onkologa. Wciąż mamy nadzieję, że życie Filipa szczęśliwie się ułoży.

Dom tymczasowy, bez innych zwierząt gotowy na ewentualne dojazdy na chemioterapię bezwzględnie potrzebny…

05.05.2016

„Filip to bomba energii” tak opisuje naszego przyjaciela jedna z wolontariuszek. Filip lubi się przytulać, lubi także ruch i zabawę.

Poszukujemy spokojnego, ale radosnego domu w którym Filip spędzi resztę życia. Z powodu chłoniaka (w regresie) nie możemy gwarantować długiego życia, mimo iż Filip jest młody. Jednakowoż widzimy, że ma szansę na wielomiesięczną a może nawet kilkuletnią radość życia!

Pokochamy Filipa!

15.04.2016

Filip poczuł się bezpiecznie i komfortowo. Choroba zatrzymała się,  chłoniak w stanie regresu został stłumiony przez endorfiny. Najwięcej endorfin dostarcza miłość, przyjaźń, beztroska zabawa.

Taką terapie zafundowała Filipowi Basia. Mamy nadzieję, że ktoś z Was nie będzie się bał być może krótkiej przyjaźni z Filipem. To młody, silny i radosny pies – jak widać stabilne warunki mogą dać mu wiele miesięcy, może lat szczęśliwego życia.

Kto jest odważny ? Kto da serce?

20.03.2016

Gdyby ktoś popatrzył z boku na Filipa na pewno nie powiedziałby że to poważnie chory pies. Filip biega w hotelowym ogrodzie z prędkością światła, chętnie się bawi. Lubi towarzystwo człowieka, zabiega o pieszczoty, lub co jakiś czas przez chwilkę się przymilić. Mieszkająca w bezpośrednim sąsiedztwie Hela (zwana pomyłką) budzi w nim raczej pozytywne uczucia.

15.03.2016

Otrzymaliśmy dramatyczne wyniki biopsji. Chłoniak, bardzo liczne, rozsiane, wielokrotne guzy…

„Konsultacja onkologiczna, do badania doprowadzono psa rasy bokser w wieku około 5 lat. Objawy uogólnionego powiększenia węzłów chłonnych ( żuchwowe przedłopatkowe, podkolanowe ), powiększnie stopnia umiarkowanego. Temp 39.3 C. Pobrano krew na morfologie, wartości bezwzględne morfo bez zmian ( histogramy wbc wskazujące na patologię ). Wykonano rozmaz krwi – obecne atypowe limfocyty. Wykonanno BAC ww chłonnych przedłopatkowych, podkolanowych i żuchwowych. W preparatach cytologicznych węzłów cechy rozrostu populacji limfocytarnej o morfologii charakterystycznej dla chłonniaka. W niektórych preparatach komórki u średniej wielkości z obfitą jasną cytoplazmą z marginalnie położonym jądrem oraz stożkowo zakończoną cytoplazmą- mogące wskazywać na występowanie chłonniaka T komórkowego z komórek jasnych. Inne preparaty wykazujące większe zróżnicowanie rozrostu limfocytarnego składającego się z zarówno małych jak i dużych limfocytów -możliwość występowanie chłonniaka T limfocytarnego w podtypie chłonniaka wielopostaciowego z komórek małych i dużych. W preparatach figury mitotycznie nieliczne.

Chłonniak z komórek jasnych cechuje się powolnym przebiegiem i stosunkowo długa medianą przeżycia ( ok 20 mcy ) zarówno wśród psów leczonych jak i nie leczonych. Chłonniak wielopostaciowy z komórek małych i dużych cechuje się agresywnym przebiegiem z medianą przeżycia od 5-12 mcy przy złożonym protokole chemioterapeutycznym.

Teraz przed nami już tylko jedno: ROZPIESZCZAMY FILIPA i kochamy!

14.03.2016

Filip pojechał nad morze, czy to tylko chwila jak wakacje? Czy zostanie z nami dłużej? Według wolontariuszek to bardzo przyjazny pies, mimo dużego pobudzenia spacer na smyczy nie był koszmarem. Filip sprawdził się jako pasażer w podróży nie tylko samochodem ale i kolejką oraz tramwajem.

Bardzo lubi pieszczoty, zabiega o uwagę człowieka.

Niestety stres jaki ostatnio przeżywa pies bardzo źle wpłynął na jego zdrowie, pojawiło się sporo guzów, w okolicach szyi oraz pod kolanem…Weterynarz pobrała wycinki do analizy,  wynik niestety może być bardzo zły..

03.03.2016

Pako opuścił dom tymczasowy, chwilowo zamieszkał w hotelu w Warszawie. Szukamy pilnie domu tymczasowego lub adopcyjnego. Filip mieszkał z małym dzieckiem, mamy informację iż był wobec niego ostrożny i łagodny.

Filip poluje na koty, z dotychczasowych doświadczeń wynika iż nie powinien mieszkać z innymi zwierzętami. Na spacerach zdarza mu się źle reagować na psy w pobliżu, wymaga wtedy siły i opanowania ze strony opiekuna.

23.02.2016

Filip zamieszkał w domu tymczasowym.

15.02.3016

Filip ma około 5lat. Wiemy że kilka lat temu został znaleziony i przygarnięty przez rodzinę, która z racji wyjazdu za granicę przekazała go nam. Niestety, zostaliśmy powiadomieni o tej dramatycznej zmianie w życiu psa w „ostatniej chwili” mieliśmy więc bardzo mało czasu na zadawanie pytań o Filipa, a także na organizację miejsca dla niego.

Filip powinien trafić do domu bez zwierząt. Jest to zdecydowany i bezwzględny warunek. Bokser nie wymaga domu z ogrodem, doskonale odnajduje się w każdych warunkach mieszkaniowych. Mieszkał z dziećmi, według opiekunów łagodny w stosunku do ludzi. W pierwszym kontakcie z naszą wolontariuszką spokojny, grzeczny.

 

You do not have sufficient permissions to access this data.

Galeria zdjęć

22264836_1556355607758600_548924015_n
Filip007
22236279_1831599780200992_168695399_n
34y8i74
Filip007
X

Zaadoptuj mnie wirtualnie

Imię i nazwisko *

e-mail *

Kwota

Sponsorzy i partnerzy