Boksery w potrzebie

Budrys

Pomorze - dom tymczasowy
9 lat
Beata
503 916 127

20.06.2017

Wczoraj Budrys zemdlał, upał owszem jednak… Pies otrzymał pomoc oraz skierowanie na badania kardiologiczne.

Tak, martwimy się i w oczekiwaniu na wyniki badań możemy tylko zaciskać nerwowo kciuki.

31.05.2017

24.03.2017

Budrys i opiekunowie poznają się, swoje mocne i słabe strony. My cieszymy się, że Budrys trafił pod opiekę bardzo zrównoważonych i odpowiedzialnych ludzi. Ten pies wiele w życiu przeszedł, dużo złego się wydarzyło i zapisane ma to w pamięci. Trzeba postępować z nim bardzo cierpliwie, ostrożnie i mądrze. Nim wyprze z pamięci złe rzeczy…

Opiekunowie otrzymali wskazówki jak radzić sobie z odkrytymi już lękami i nieprawidłowymi według ludzi reakcjami.

07.03.2017

Nasza wolontariuszka odwiedziła Budrysa w domu tymczasowym. Opowiada :”Budrys przywitał mnie niezbyt wylewnie. Chyba miał wątpliwości czy mnie do domu wpuścić. Ostatecznie wpuścił. Położył się na swojej sofie i tylko raz się pokazał by sprawdzić czy jeszcze jestem i kiedy sobie pójdę…Pani natomiast zachwala psa pod niebiosa aczkolwiek były „incydenty „, które mogłyby skończy się fatalnie gdyby nie rozwaga i wyjątkowe wyczucie właścicieli. Pies jeszcze nie do końca ufa i jeszcze w nim drzemią duchy przeszłości : Raz warknął przy misce mimo, że wcześniej Pani wielokrotnie w misce ręką grzebała i dokładała itp. Pani bardzo rozsądnie wycofała się nie próbując psa „zdominować” i tym samym zaogniać sytuacji.
Raz zaatakował obcego faceta gdy przechodząc niespodziewanie facet ten machnął ręką. Budrys był na smyczy więc atak się nie powiódł- niemniej jednak wiemy, że trzeba uważać bo demony i lęki drzemiące w psiej psychice uaktywniają się w sytuacjach trudnych do przewidzenia.
Nie lubi gdy ktoś stoi za płotem. Jak przechodzi to nic ale gdy dłużej stoi przy ogrodzeniu to na pewno coś kombinuje a jeśli na ostrzegawcze poszczekiwania nie reaguje, to Budrys zaczyna się denerwować i wtedy potrafi skoczyć na płot by temu ktosiowi pokazać kto tu rządzi…”

Budrys ma kilka pomniejszych dolegliwości, czekamy z badaniami aż odrobinę się zaaklimatyzuje.

22.02.2017

Budrys powoli aklimatyzuje się w nowym miejscu. Jest niepewny, wciąż podąża za opiekunką – nie odstępuje jej na krok.

15.02.2017

Budrys  miał tydzień pełen wrażeń, zbyt wiele jak na jednego psa. Ale czasem, życie tak się układa, że nie da się inaczej…

Opuścił hotel, został gościem w domu wolontariuszki , następnie wyruszył w podróż nad morze…tam zamieszkał w domu tymczasowym ale innym niż planowaliśmy (on tego nie wie). Okazało się bowiem, że Budrys zachorował i kaszle. W domu który dla niego planowaliśmy mieszka Pandora, nie mogliśmy pozwolić by się zaraziła! Dlatego mili państwo z Gdyni, przyjęli go pod dach „na czas leczenia” ale my już wiemy, że nie tylko na ten czas…

U weterynarza Budrys nie wytrzymał, w specyficzny sposób pokazał „mam dość” chcę spokoju. Dlatego szczegółowe badania zostały odroczone, a Budrys w spokoju przyjmuje leki i wycisza emocje spowodowane zmianami.

31.01.2017

Budrys stracił dom, został oddany do schroniska. Przejęta jego losem wolontariuszka poprosiła nas o pomoc – zabraliśmy Budrysa do hotelu. Dziś, jeszcze go nie znamy ale wolontariusze ze schroniska mówili o nim tak:

„to około 9-letni prze kochany i piękny psiak. Budrys jest przyjaźnie nastawiony do ludzi, jak i do psich kolegów, bardzo dobrze czuje się w towarzystwie dzieci. Ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie, jest bardzo grzeczny, spacery z nim to sama przyjemność. Budrys bardzo lubi zabawy z człowiekiem, uwielbia być głaskanym, gdy tylko ma możliwość przybiega do człowieka i od razu się przytula i domaga się pieszczot. Psiak jest łagodny, posłuszny, pełen radości i energii.”

Zmiana warunków, stres oraz mało znana przed schroniskowa przeszłość mogą wpłynąć na zmianę zachowania psa. Tak czy owak, my już go polubiliśmy.

You do not have sufficient permissions to access this data.

Galeria zdjęć

Budrys004
Budrys002
Budrys000
Budrys001
X

Zaadoptuj mnie wirtualnie

Imię i nazwisko *

e-mail *

Kwota

Sponsorzy i partnerzy